"Rumunia jest miła. Słowo to zawierać powinno w znaczeniu swym, jeśli chodzi o Rumunię, przede wszystkim wdzięk, lekkość, wesołość..." - takie są pierwsze, bardzo enigmatyczne i dyplomatyczne, słowa Kazimiery Iłłakowiczówny widniejące w Jej wspomnieniach podczas pobytu w Rumunii. Dla mnie Rumunia jest nie tylko miła. To kraj kontrastów, gdzie stare przeplata się z nowoczesnym. To kraj, którego prawdziwe piękno kryje się w podwórzach bukaresztańskich kamienic, i pośród najwyższych szczytów Karpat. Wreszcie, Rumunia to kraj, w którym każdy odwiedzający zostawi część siebie, by móc potem po nią wrócić. Tak było i w moim przypadku.